Większość z nas robi wiele zdjęć.
Ale najczęściej przechowujemy je w telefonie,
komputerze i innych nośnikach.
A ja tęsknię za czasami kiedy zdjęcia były wywoływane i wklejane do albumu.
Do tej pory ( co prawda bardzo rzadko, bo wiecznie biegniemy przez życie a nie idziemy)
gdy się spotykamy przeglądamy stare zdjęcia.
Moje z dzieciństwa, mojej mamy, stare zdjęcia ciotek z dawnej epoki.
Cudowny czas.
I dzisiaj miałam przyjemność wykonać i zacząć prowadzić album rodzinny.
Mam nadzieję, że za troszkę zrobi się bardzo gruby.
"Podróże małe i duże".
Takie kilkudniowe i takie na całe życie.
Album jest bardzo duży 32 na 32 centymetry.
Trudno było go sfotografować.
Wszystko co stare zaczyna być modne.
Może czas wrócić do albumów :-)
Ściskam Was serdecznie :-*
Avaler
















